Max Verstappen iz Red Bullin Lewis Hamilton z Mercedesa wchodzą Abu Dabi w finale ubiegłego sezonu zadbał spektakl, którego nikt na świecie nie chciał przegapić.
W porównaniu do finał sezonu 2020, oglądałem ubiegłoroczny wyścig 97 procent więcej osób, jak donoszą koledzy z auto motor i sport. Mecz finałowy przyciągnął tłumy. To ma sens, że ludzie nie chcieli tęsknić za wyścigami. Hamilton zdobył tytuł mistrzowski cztery lata z rzędu, a teraz do wyścigu finałowego jechał z taką samą liczbą punktów jak Verstappen. Wszystko było zagrożone.

W zeszłym roku też dobrze pracowała Liberty Media, gdyż w sezonie 2021 oglądalność wzrosła o 13 proc. Ta liczba odnosi się wyłącznie do na ludziach, który śledził wyścigi w na żywo w telewizji. Widzowie telewizyjni nie są jedynymi, którzy liczą się w cyfrowej erze Formuły 1. Pliki do pobrania w Internecie oglądałem to 135 proc więcej osób niż w 2020 r., nagrania nawet wyścigi 173 proc więcej.
Strategia Liberty Media, na którym obecna jest Formuła 1 jak najwięcej platform, zdecydowanie pomogło zwiększyć jej popularność. Ci, którzy nie śledzili ostatniego wyścigu zeszłego sezonu na żywo, często szukali ksnajciekawsze momenty ostatniej rundy Abu Zabi. Numery telewizyjne nie są już jedynymi liczbami, które się liczą. Wygląda na to, że amerykańska firma medialna odpowiednio zadbała nowe pokolenie widzów.