Model Shark to pierwszy pick-up BYD, który trafia do Europy. Ten pick-up o długości 5,46 metra z podwójną kabiną jest wyposażony w hybrydowy napęd plug-in, napęd na wszystkie koła i zasięg elektryczny do 90 kilometrów.
Zamiast konwencjonalnego silnika Diesla, jest to próba połączenia pojazdu użytkowego z samochodem elektrycznym. Nadszedł właściwy czas. Na targach Goodwood firma BYD zaprezentowała nową ofensywę modelową dla Europy i zaprezentowała kilka nowych modeli marek BYD, Denza i Yangwang. Oferta obejmuje modele od Denza Z, przez BAO 5, po U9 Xtreme. Shark uzupełnia tę ofertę jako pickup hybrydowy.




Pod maską znajduje się 1,5-litrowy, turbodoładowany silnik benzynowy, współpracujący z dwoma silnikami elektrycznymi. Przedni silnik elektryczny ma moc 231 KM, a tylny 204 KM. Razem daje to 436 KM i 650 Nm. Shark ma ramę nośną i podwójne wahacze poprzeczne na przedniej i tylnej osi.
Silnik benzynowy działa głównie jako generator, a silniki elektryczne przejmują napęd. W zależności od warunków jazdy, Shark porusza się na silniku elektrycznym, w trybie hybrydowym lub przy wyższych prędkościach, korzystając ze wsparcia silnika benzynowego. Dzięki akumulatorowi Blade o pojemności 32,2 kWh, Shark wyróżnia się na tle konwencjonalnych hybrydowych pick-upów.
Do 90 kilometrów zasięgu elektrycznego według standardu WLTP i 675 kilometrów w cyklu mieszanym brzmią bardzo dobrze jak na tę klasę pojazdu. Według BYD, ważone zużycie paliwa wynosi 3,5 litra na 100 kilometrów. Przy pustym akumulatorze wartość ta wynosi 9,6 litra, zgodnie z kartą katalogową.




Jeśli chodzi o ładowanie, Shark sprawdza się w codziennym użytkowaniu. Na ładowarce sieciowej o mocy 11 kW ładowanie od 15 do 100 procent zajmuje dobre 3,2 godziny, a na szybkiej ładowarce o mocy do 55 kW akumulator ładuje się od 30 do 80 procent w 21 minut. Dostępna jest również funkcja V2L, czyli możliwość zasilania urządzeń zewnętrznych prądem.
Shark ma uciąg 2.500 kilogramów, ładowność 790 kilogramów i bagażnik o pojemności 1.200 litrów. Oferuje również tryby jazdy po piasku, błocie, śniegu i żwirze, a także system kontroli zjazdu ze wzniesienia (Hill Descent Control). BYD nie chce koniecznie być specjalistą od jazdy terenowej z Sharkiem, ale nie chce też ograniczać się do asfaltu.

Wnętrze Sharka bardziej przypomina SUV-a niż klasycznego pick-upa. BYD zainstalował 10,25-calowy panel wskaźników, 15,6-calowy ekran dotykowy, wyświetlacz przezierny (HUD), system nagłośnienia Dynaudio, podgrzewane i wentylowane przednie fotele, kamerę 360 stopni oraz funkcję ładowania bezprzewodowego. Tylny rząd siedzeń jest również dość komfortowo zaprojektowany jak na pick-upa.
Oferuje również szeroki wachlarz wyposażenia standardowego. Ceny dla Niemiec i reszty Europy nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone. BYD podkreśla, że wyposażenie dla UE zostanie ogłoszone w odpowiednim czasie, a premiera rynkowa nastąpi najpierw w Wielkiej Brytanii. Model Shark ma mieć cenę początkową poniżej 60 000 euro w Niemczech. To plasowałoby go w tym samym przedziale cenowym, co wersje bogato wyposażone, takie jak Ford Ranger czy Toyota Hilux.

W Europie BYD Shark mierzy się ze znanymi markami, takimi jak Ford Ranger, Toyota Hilux i VW Amarok, a także z nowymi chińskimi konkurentami, takimi jak Maxus T60 i BAW 212 Pick-up. Z 436 KM, dużym akumulatorem i bogatym wyposażeniem, podąża inną ścieżką technologiczną. O tym, czy to wystarczy, prawdopodobnie ostatecznie zdecyduje głównie cena.
